Brytyjscy dostawcy usług internetowych muszą przestać fałszywie reklamować prędkości łączy szerokopasmowych

Brytyjskim dostawcom usług internetowych (ISP) powiedziano, że muszą zaprzestać reklamowania prędkości połączeń internetowych, używając terminologii „do”. W związku z wygraną dla brytyjskich konsumentów brytyjski urząd ds. Standardów reklamowych (ASA) zdecydował, że dostawcy usług internetowych zamiast tego będą musiały reklamować swoje „średnie” prędkości.

Nowe wytyczne zaczną obowiązywać 23 maja 2018 r. W tym czasie brytyjscy konsumenci nie będą już fałszywie sprzedawani planów internetowych, które podają się za „do” 50 Mb / s - kiedy faktycznie wynoszą średnio około 35 Mb / s (na przykład). Wytyczne zapewnią, że konsumenci będą wiedzieć, co otrzymują, zanim kupią abonament szerokopasmowy.

Jak to będzie działać

Od maja dostawcy usług szerokopasmowych będą musieli reklamować prędkości połączeń, które mogą być osiągnięte przez co najmniej 50% konsumentów w całym kraju w godzinach szczytu. Pomoże to rozwiązać powszechny problem dla brytyjskich użytkowników Internetu: mianowicie, że prędkości Internetu różnią się znacznie nie tylko między różnymi lokalizacjami, ale także o różnych porach dnia.

Nowa metoda określania prędkości internetu będzie prawdopodobnie miała dramatyczny wpływ na informacje podawane konsumentom przed zakupem subskrypcji internetowych. Shahriar Coupal, dyrektor komitetów praktyki reklamowej, skomentował decyzję ASA:

„Istnieje wiele czynników, które wpływają na szybkość łącza szerokopasmowego, które klient uzyska we własnym domu - od technologii po geografię i sposób, w jaki gospodarstwo domowe korzysta z Internetu szerokopasmowego.

„Chociaż wiemy, że czynniki te oznaczają, że niektóre osoby uzyskają znacznie niższe prędkości niż inne, jeśli chodzi o reklamy szerokopasmowe, nasze nowe standardy pozwolą konsumentom lepiej zrozumieć prędkości szerokopasmowe oferowane przez różnych dostawców, decydując się na zmianę dostawcy”.

Fałsz PRAWDA

Nadchodzi długi czas

Do tej pory dostawcom usług internetowych wolno było reklamować prędkości „do”, które faktycznie może osiągnąć tylko 10% konsumentów. Oznacza to, że dla 90% brytyjskich konsumentów prędkość połączenia internetowego zawsze wydaje się narzekać.

Guy Mitchell z brytyjskiej firmy Solicitors Own Software zdalnie wspiera utrzymanie komputerów. Mitchell aż nazbyt dobrze wie, że ludzie w Wielkiej Brytanii często cierpią z powodu gorszych prędkości internetu niż reklamowano:

„Konieczność codziennej komunikacji z klientami i zdalnego przejmowania komputerów zapewnia mi wyjątkowy wgląd w problem. Nie ma wątpliwości, że konsumenci w Wielkiej Brytanii uzyskują bardzo różne prędkości internetu, a wiele osób uważa, że ​​zostały źle sprzedane przez swojego dostawcę usług internetowych. Problem polega na tym, że nie ma znaczenia, z kim się wybierasz, wszyscy fałszywie twierdzą, że są szybsi niż w rzeczywistości ”.

Niestety dla brytyjskich konsumentów, pomimo faktu, że dostawcy usług internetowych są obecnie w pełni kowbojami w kwestii sposobu, w jaki reklamują łącza szerokopasmowe, nowe wytyczne nie wejdą w życie przez sześć miesięcy. Pisząc dla Telecoms.com, Jamie Davies trafnie zauważa, że:

„Musisz zapytać, dlaczego reklamodawcy potrzebują sześciomiesięcznego okresu, aby przyzwyczaić się do zasad. Jeśli rząd zmieni jutro ograniczenie prędkości na autostradzie, nadal będziemy musieli przestrzegać przepisów od jutra. ”

Być może jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że te wytyczne pozostaną takie: przewodnik. Nie stworzono żadnych faktycznych przepisów, które wyraźnie zmusiłyby dostawców usług internetowych do zaprzestania używania terminu „do”. W związku z tym będziemy musieli poczekać i sprawdzić, czy te wytyczne faktycznie mają jakikolwiek wpływ na dostawców usług internetowych w praktyce.

Dobrą wiadomością jest to, że kiedy ostatni raz ASA dostarczyła wytyczne (dla dostawców usług internetowych, aby zaczęli włączać dzierżawę linii do ich cen łączy szerokopasmowych), brytyjscy dostawcy usług internetowych skorzystali z porady.

Recenzja Ofcom

Być może nieco mylące, Ofcom, brytyjski organ ds. Mediów i telekomunikacji, również niedawno przeprowadził przegląd prędkości łączy szerokopasmowych. Konsultacje, które opublikowała w październiku, o nazwie "Kodeks postępowania dotyczący prędkości szerokopasmowych," mówi, co następuje:

"Ofcom ma już kodeksy postępowania w zakresie prędkości łączy szerokopasmowych dla klientów indywidualnych i biznesowych, które wymagają od sygnatariuszy dostarczenia konsumentom szacunkowych prędkości, jakie mogą uzyskać w punkcie sprzedaży. Ponadto dają klientom prawo do odstąpienia od umowy bez kary, jeśli ich prędkość spadnie poniżej minimalnego poziomu.

Proponujemy wzmocnienie obecnych kodów w celu poprawy szacunków prędkości podanych w punkcie sprzedaży, po sprzedaży i w umowach z klientami oraz w celu zwiększenia prawa klientów do wyjścia. Zmiany te zapewniłyby również stosowanie kodów do wszystkich technologii wykorzystywanych do dostarczania łączy szerokopasmowych."

Jednak w przeciwieństwie do wytycznych ASA, Ofcom sugeruje, że prędkości powinny być reklamowane jako zakres, z wyraźnie określonymi oczekiwanymi prędkościami minimalnymi. Gdyby to minimalne oczekiwanie prędkości nie zostało spełnione, konsumenci mieliby prawo legalnie odstąpić od umowy.

Nie jest jeszcze zrozumiałe, jak te dwie różne metodologie mogą do siebie pasować. Jednak fakt, że dostawcom usług internetowych powiedziano dwie różne rzeczy, z pewnością wydaje im się trochę niepotrzebnego miejsca na poruszanie się.

Połączenia światłowodowe

Połączenia światłowodowe

Oprócz nowych wytycznych ASA jest w trakcie badań nad tym, jak termin „włókno” jest używany w reklamie. Jak dotąd nie podjęto żadnych konkretnych decyzji dotyczących tego, w jaki sposób dostawcy usług internetowych mogą niewłaściwie używać tego terminu. Jednak wstępne ustalenia są interesujące.

Według badań ASA konsumenci uważają, że światłowód jest „ogólnym modnym słowem opisującym prędkości w reklamie”. Co więcej, wydaje się, że konsumenci nie rozumieją, czym jest światłowód - ani dlaczego może to być „różnicowanie” współczynnik ”przy zakupie usługi szerokopasmowej.

Niestety, te same badania wskazują, że konsumenci nie przejmują się tym, czy łącze szerokopasmowe jest światłowodem pełnym czy częściowym, nawet po tym, jak zostali poinformowani o różnicy.

Można mieć nadzieję, że ASA orzeknie, że dostawcy usług internetowych muszą mieć większą jasność na temat rodzajów dostępnych włókien, zamiast po prostu oznaczać je wszystkie "błonnik". Wydaje się jednak, że ASA zdecydowało, że ponieważ konsumenci nie dbają o informacje, nie zasługują na to, aby wiedzieć. To wydaje się niedorzeczne. Z pewnością ASA powinna dopilnować, aby nie dochodziło do przesady i fałszywych reklam - bez względu na to, jak źle wykształcona może być brytyjska opinia publiczna.

Opinie należą do autora.

Zdjęcie tytułowe: Kerdkanno / Shutterstock.com

Zdjęcia: Markus Mainka / Shutterstock.com, asharkyu / Shutterstock.com

Brayan Jackson
Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me