Dlaczego cenzura pornografii w Wielkiej Brytanii to straszny pomysł

Gorąco po wprowadzeniu ustawy o uprawnieniach dochodzeniowych, „jednym z najbardziej ekstremalnych przepisów dotyczących inwigilacji, jakie kiedykolwiek wprowadzono w demokracji”, rząd Wielkiej Brytanii chce teraz cenzurować pornografię internetową.


Główną poprawką do nadchodzącego projektu ustawy o gospodarce cyfrowej jest wprowadzenie obowiązkowych kontroli weryfikacji wieku 18+ dla stron pornograficznych. Debata publiczna koncentrowała się przede wszystkim na tym, czy takie kontrole wiekowe są odpowiednie przede wszystkim (86% respondentów w niedawnej ankiecie ICBP uważało, że tak jest).

W debacie rozważano również, czy ten ruch jest w ogóle praktyczny, biorąc pod uwagę międzynarodowy charakter Internetu. Zgodnie z propozycjami British Board of Film Classification (BBFC) otrzyma uprawnienia do nakazania brytyjskim dostawcom usług internetowych blokowania stron internetowych w dowolnym miejscu na świecie, które nie spełniają wymogów prawa dotyczących weryfikacji wieku.

Wszystko to bardzo dobrze, ale łatwo dostępne technologie, takie jak VPN, ułatwiają unikanie blokad pornograficznych i innych wymagań, umożliwiając użytkownikom geo-fałszowanie ich lokalizacji w innym kraju.

Ogólna cenzura treści legalnych

Bardziej niepokojąca jest jednak mniej znana poprawka do nowego prawa. Dzięki temu BBFC może blokować witryny zawierające „niekonwencjonalne” akty seksualne zabronione w celach komercyjnych w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi BBFC (.pdf), obejmuje to zdjęcia i filmy z wytryskiem kobiet, siadania na twarzy, krwi menstruacyjnej i seksu w miejscach publicznych.

Innymi słowy, dorośli w Wielkiej Brytanii nie będą mogli oglądać całkowicie legalnych czynności seksualnych między osobami dorosłymi wyrażającymi zgodę. Jest to treść, która jest legalna i coraz bardziej znormalizowana w pozostałej części „wolnego świata”.

I nie ma to nic wspólnego z „ochroną dzieci”. Właśnie do tego służą kontrole wieku. Niniejsza poprawka dotyczy wyłącznie narzucenia przez rząd własnej moralności dziecięcej i purytańskiej dorosłym obywatelom brytyjskim.

Dlaczego ta cenzura jest błędna

Wikipedia określa cenzurę jako:

„Tłumienie wolności słowa, komunikacji publicznej lub innych informacji, które mogą zostać uznane za budzące zastrzeżenia, szkodliwe, wrażliwe, niepoprawne politycznie lub niewygodne, zgodnie z ustaleniami rządów, mediów, władz lub innych grup lub instytucji.”

Chodzi o sprawowanie władzy w celu wyegzekwowania jednego poglądu na świat w stosunku do innych i nie ma nic wspólnego z nowoczesnym, pluralistycznym i postępowym społeczeństwem. Rząd Wielkiej Brytanii chce cenzurować treści, które nie są kryminalne i które są powszechnie uważane na całym świecie za „normalne”.

Jak powiedziała rzeczniczka BBC, rzeczniczka MindGeek, jednego z największych operatorów stron pornograficznych na świecie,

„Wiele czynności seksualnych zabronionych przez R18 [najbardziej wyraźny certyfikat BBFC] jest znormalizowanymi i akceptowanymi aspektami zdrowej seksualności i jest dumnie celebrowanych przez feministyczne, queerowe i etyczne ruchy pornograficzne na arenie międzynarodowej”.

To, co zgodzili się dorośli między sobą, zależy wyłącznie od nich. A jeśli chcą opublikować to, co robią online, a inni dorośli chcą je obejrzeć, to nie jest to sprawa rządu.

Podkreślę raz jeszcze, że nie mówimy o umożliwieniu dzieciom dostępu do tych treści i że treści te obejmują w pełni legalne akty seksualne. Jeśli nie zostanie popełnione żadne przestępstwo, rząd nie powie nam, co możemy, a czego nie możemy zobaczyć.

David Banisar jest starszym radcą prawnym w artykule 19, organizacji charytatywnej działającej na rzecz wolności słowa. Wyjaśnił Guardianowi, dlaczego jest mało prawdopodobne, aby poprawka przetrwała wyzwanie stojące przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka:

„To naprawdę starożytna bitwa, która toczy się od czasu istnienia Internetu, a jest tam wiele treści, których niektórzy nie lubią i starają się ją ograniczyć w sposób zbyt szeroki, który chwyta wiele rzeczy, które - choć nie są pożądane przez gusta wszystkich - są nadal całkowicie legalne ”.

Pełzanie Misji

W 2013 r. Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że zawarto porozumienie z czterema głównymi dostawcami usług internetowych w kraju w celu wprowadzenia systemu „opt-in” cenzury materiałów pornograficznych w Internecie.

W nowym systemie wszystkie nowe subskrypcje internetowe miałyby „filtry przyjazne rodzinie”, które domyślnie ograniczałyby treści dla dorosłych. Aby je wyłączyć, subskrybent musiałby poprosić o ich wyłączenie (umieszczenie ich w zawstydzającej sytuacji, gdy muszą poprosić o dostęp do pornografii od swojego dostawcy usług internetowych).

W praktyce inicjatywa ta w dużej mierze zakończyła się niepowodzeniem. Zdecydowana większość posiadaczy brytyjskich kont internetowych po prostu nie jest zainteresowana ograniczaniem dostępu do pornografii!

Jednak sposób, w jaki zastosowano „filtry pornograficzne”, jest zarówno pouczający, jak i bardzo niepokojący.

Nie tylko porno…

Niemal natychmiast pojawiły się doniesienia o takich witrynach, jak ChildLine, NSPCC i Samarytanie (O2), wielokrotnie nagradzana brytyjska witryna edukacji seksualnej BishUK.com oraz Edinburgh Women's Rape and Sexual Abuse Centre (TalkTalk), Zdrowie seksualne w Szkocji, Doncaster Domestic Infolinia ds. Nadużyć i strona internetowa zajmująca się przemocą domową Ograniczanie ryzyka (BT) jest blokowane (by wymienić tylko kilka).

Oznaczało to, że znęcający się i kontrolujący rodzice mogą (i nadal mogą) uniemożliwiać dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji dostęp do podstawowych usług i informacji mających je informować i chronić. Ostatnia kategoria, edukacja seksualna, zszokowała wielu obserwatorów, włączając do nich pozornie homofobiczne filtry:

„Edukacja seksualna zablokuje witryny, których głównym celem jest dostarczanie informacji na takie tematy, jak szacunek dla partnera, aborcja, styl życia gejów i lesbijek, środki antykoncepcyjne, choroby przenoszone drogą płciową i ciąża”.

Problem wykraczał jednak daleko poza cenzurę o charakterze wyłącznie seksualnym. Organizacja Open Rights Group (ORG), działająca na rzecz wolności i prywatności w Internecie, rozmawiała z różnymi dostawcami usług internetowych o tym, w jaki sposób zostanie wdrożona „ściana pornograficzna”. Okazało się, że niepokojąco szeroki zakres treści internetowych może zostać przefiltrowany. Lista sugerowana przez ORG obejmuje:

  • Pornografia
  • Gwałtowny materiał
  • Treści związane z ekstremistami i terrorystami
  • Anoreksja i zaburzenia odżywiania
  • Witryny związane z samobójstwem
  • Alkohol
  • Palenie
  • Fora internetowe
  • „Materiał ezoteryczny” (nie jestem pewien, co to właściwie oznacza)
  • Narzędzia do obchodzenia blokowania stron internetowych (takie jak VPN)

I więcej...

System filtrowania Safe Home TalkTalk był bardzo chwalony przez premiera Davida Camerona. Opierając się na rozmowach z dostawcą usług internetowych, TorrentFreak zauważył, że dodatkowe treści prawdopodobnie zostaną cenzurowane, w tym:

  • Randki
  • Narkotyki i tytoń
  • Witryny do udostępniania plików
  • Hazard
  • Gry
  • Sieć społecznościowa
  • Bronie

Treści blokowane przez dostawców usług internetowych na zapis rządowy wskazują na rodzaj treści, do których chcieliby ograniczyć dostęp. Blokowanie dostępu do informacji na temat zdrowia seksualnego, narkotyków i uzależnienia od hazardu jest wystarczająco złe. Zamiast „chronić” dzieci i inne podatne na zagrożenia członków społeczeństwa, aktywnie naraża je na ryzyko.

Jednak szczególnie niepokojąca jest cenzura forów internetowych (niezdefiniowana), „ezoteryczny materiał” i narzędzia przeciw cenzurze. Parametry takiej cenzury są nie tylko niebezpiecznie źle zdefiniowane, ale wyraźnie wskazują na autorytarną chęć wywierania kontroli politycznej i społecznej nad populacją.

Zatem rząd Wielkiej Brytanii ma już doświadczenie w stosowaniu pojęcia ochrony dzieci przed pornografią, aby naciskać na znacznie szerszą cenzurę polityczną i ideologiczną…

Jak zatem ma to zastosowanie do ustawy o gospodarce cyfrowej?

Nowy projekt ustawy wyraźnie przyznaje BBFC uprawnienia do blokowania treści, które nie są pornograficzne:

„Kroki, które można określić lub ustalenia, które można wprowadzić zgodnie z podsekcją (2) (c), obejmują kroki lub ustalenia, które będą lub mogą również skutkować uniemożliwieniem osobom w Zjednoczonym Królestwie dostępu do materiałów innych niż materiał naruszający prawo, korzystając z usługi świadczonej przez dostawcę usług internetowych. ”

To, co „inny materiał” polega na tym, że BBFC ma moc blokowania, nie zostało wyjaśnione.

Biorąc pod uwagę, że rząd wykorzystał już kwestię cenzury pornografii w celu wykonania misji pełzania w innych obszarach cenzury, wraz z faktem, że właśnie uchwalił najbardziej ekstremalne przepisy dotyczące nadzoru w tak zwanym wolnym świecie, jest to bardzo niepokojąca dwuznaczność.

Istnieje wiele dowodów sugerujących, że rząd Wielkiej Brytanii wykorzystuje obawy związane z „myślą o dzieciach” o „pornograficznym straszydle” w celu zmiękczenia i tak już bardzo uległej publiczności do akceptowania bardziej autorytarnych form cenzury.

Przekonanie społeczeństwa do zaakceptowania faktu, że rząd ma do odegrania kluczową rolę w kontrolowaniu dostępu do legalnych treści, jest potężnym krokiem w kierunku budowy państwa represyjnego. To jest cienki koniec bardzo niebezpiecznego klina.

Kontrole wiekowe są prezentem masowego nadzoru

Z innej, ale powiązanej uwagi, wymagającej od każdej osoby dorosłej w Wielkiej Brytanii, która chce uzyskać dostęp do pornografii (o ile jest to pornografia uznawana za akceptowaną przez BBFC!), Do zalogowania się przy użyciu swojej karty kredytowej i autoryzowanej przez rząd Wielkiej Brytanii weryfikacji wieku system zapewni rządowi Wielkiej Brytanii dostęp do ogromnej rzeszy informacji, które są tak osobiste, jak tylko informacje mogą uzyskać!

Jak wyjaśnia Brian Paddick, domowy sekretarz partii Partii Liberalnych Demokratów,

„Ustawa o uprawnieniach dochodzeniowych może już podważać prywatność w Internecie, a nowa ustawa ma bardzo mało, by chronić nasze najbardziej wrażliwe dane. Liberalni Demokraci zrobią wszystko, co w naszej mocy, aby rząd Torysów nie zniszczył naszej prywatności ”.

I oczywiście bieżące dane rządu na temat naruszenia bezpieczeństwa danych nie są zbyt uspokajające. Prawdopodobnie więc można bezpiecznie założyć, że ten zbiór informacji ultraosobowych będzie wkrótce dostępny dla legionów hakerów kryminalnych.

Wniosek

Cenzura treści legalnych jest narzędziem ucisku. Jest wykorzystywany przez rządy autorytarne do stłumienia niepokojów społecznych i sprzeciwów politycznych. I z pewnością nie ma miejsca w wolnym, otwartym i demokratycznym społeczeństwie.

Wzbudzanie oburzenia moralnego w celu zwiększenia poparcia społecznego dla znacznie szerszych represji społecznych i politycznych jest jedną z najstarszych sztuczek w autorytarnym podręczniku.

ProPrivacy.com stoi na stanowisku, że wszelka cenzura (treści legalnych) powinna być przeciwna we wszystkich jej formach. Wolne i otwarte społeczeństwo to takie, które jest wolne i otwarte dla wszystkich.

Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me