Karta UK Snoopers to atak na wolność

Zgodnie z oczekiwaniami, w środę w zeszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych rządzącej partii Partii Konserwatywnej Wielkiej Brytanii, Theresa May, przedstawiła szeroko zakrojone plany przyznania rządowi Wielkiej Brytanii bezprecedensowych uprawnień prawnych do szpiegowania osobistej historii przeglądania Internetu każdego obywatela Wielkiej Brytanii (jednocześnie przyznając się prawo do przechwytywania komunikacji internetowej z dowolnego miejsca na świecie!).

Kluczowe punkty wniosku obejmują:

Dostawcy usług internetowych będą zobowiązani do prowadzenia „rejestrów połączeń internetowych” dotyczących aktywności internetowej każdego klienta przez co najmniej 12 miesięcy

May ostro twierdzi, że twierdzi, że zapewni to policji dostęp do pełnej historii użytkowników w Internecie, są „po prostu błędne”, ponieważ rejestrowane będą tylko odwiedzane domeny internetowe, a nie poszczególne strony internetowe w tej domenie lub wszelkie prowadzone rozmowy.

Jednak na podstawie tych danych rząd będzie w stanie z łatwością określić, jaki rodzaj pornografii lubisz, czy zdradzasz partnera, powiązania polityczne i religijne, jakie są twoje hobby i rozrywki itp..

W końcu czytelnik nie musi odgadnąć politycznych skłonności zwykłego gościa na stronie www.greenpeace.org ani tego, że osoba zamężna, która odwiedza serwis randkowy, jest niewierna (lub chce być!). Fakt, że poszczególne strony oglądane na tych stronach nie są rejestrowane, nie ma większego znaczenia!

Legalizacja szpiegowania przez rząd masowy

Rząd swobodnie przyznaje, że nowe prawo formalizuje coś, co działo się potajemnie od (co najmniej) 2001 r. Zwolennicy twierdzą, że poprzez wyraźne ujawnienie tej masowej inwigilacji wprowadza operację w „ramy prawne” i dlatego zapewnia pewną formę nadzór i odpowiedzialność przed nim.

Nikt chyba nie pyta, czy takie masowe wtargnięcie w prywatność każdego obywatela Wielkiej Brytanii może być kiedykolwiek uzasadnione. Rząd określa tę kwestię jako prywatność a bezpieczeństwo, a May poczynił pewne niejasne i bezpodstawne twierdzenia, że ​​inwigilacja zapobiegła wielu atakom terrorystycznym w przeszłości.

Nawet jeśli to prawda, pytanie, które musimy sobie zadać, brzmi: „czy chcemy żyć w społeczeństwie, w którym poświęcamy naszą wolność, ufając rządowi, który wielokrotnie udowodnił, że po prostu nie można nam zaufać, aby nas chronić, ponieważ się boimy straszydeł i terrorystów? ”Jeśli tak, to terroryści już wygrali.

Sposobem walki z terroryzmem, aby nie być przerażonym, i coraz mocniej przylegać do ciężko wypracowanych ideałów wolności i tolerancji naszego społeczeństwa, z których słusznie słynie Wielka Brytania. Poddając się naszemu lękowi i stając się nietolerancyjnym społeczeństwem wielkich braci, tracimy wszystko, co warto zachować.

Co ciekawe, projekt ustawy przyznaje również rządowi Wielkiej Brytanii wyraźne prawne prawo do szpiegowania wszystkich danych przechodzących przez kable światłowodowe wchodzących i wychodzących z Wielkiej Brytanii (znowu jest to coś, o czym wiadomo, że zdarza się to potajemnie).

To faktycznie oznacza, że ​​rząd Wielkiej Brytanii przyznaje sobie prawo do szpiegowania każdego na naszej planecie, niezależnie od narodowości. Co ciekawe, żaden zagraniczny rząd nie narzekał na to…

Policja, organizacje bezpieczeństwa i inne organy rządowe będą miały dostęp do przechowywanych dzienników bez nakazu

Lokalne rady z jakiegoś powodu zostały wyszczególnione jako wyjątek i wymagają nakazu, ale ponieważ obecny projekt opiera się na starym ustawodawstwie RIPA, lista usług rządowych, które prawdopodobnie będą mogły uzyskać dostęp do bardzo osobistych danych wszystkich osób, jest zadziwiająco długa, i obejmuje takie organy, jak Departament Zdrowia, Urząd Skarbowy i Urząd Celny, Komisja ds. Usług Pocztowych, NHS Ambulance Service Trust, Scottish Ambulance Service Board i wiele innych.

Pomimo majowej dyskusji o nadzorze nad „podwójną blokadą”, nie będzie skutecznego nadzoru nad dostępem do tego niezwykle ogromnego i wrażliwego źródła danych osobowych.

Biorąc pod uwagę, że wszystkie te dane mają być przechowywane przez firmy telekomunikacyjne, których historia bezpieczeństwa takich danych raczej nie uspokaja, prawdopodobnie można bezpiecznie założyć, że każdy haker i zaawansowany technologicznie przestępca również będzie miał szybki dostęp do tych informacji.

Nadzór nad „podwójną blokadą” nad „przechwytywaniem”

Zgodnie z propozycjami ministrowie mogą zezwolić na „przechwytywanie”, które następnie wymagają „zatwierdzenia przez sąd”, zanim zostaną wprowadzone w życie. To właśnie May może nazywać „podwójną blokadą”.

Biorąc pod uwagę, że wyraźnie nie ma nadzoru nad każdym przypadkowym organem rządowym mającym pełny dostęp do Internetu i zapisów telefonicznych każdego obywatela, musi to prawdopodobnie dotyczyć monitorowania w czasie rzeczywistym (inaczej „podsłuchiwania”) komunikacji, włamania się do domów ludzi, infekowania laptopów złośliwe oprogramowanie i inne wysoce inwazyjne operacje w stylu TAO.

Jednak „nadzór sądowy” w rzeczywistości oznacza to, że grupa emerytowanych (nie pełniących funkcji, ponieważ stanowiłoby to poważny konflikt interesów) sędziów wybieranych ręcznie przez rząd i nie posiadających wiedzy technologicznej ani zrozumienia tajnych nadzór niezbędny do podejmowania świadomych decyzji, skutecznie stempluje nakazy ministerialne.

Rolą tych „sędziów” będzie zatem po prostu dopilnowanie, aby przestrzegane były właściwe procedury (i nawet tutaj ministrowie mogą opóźnić ten minimalny nadzór sądowy o 5 dni, po prostu uznając sprawę za „pilną”).

Jako niemal bezsensowne źródło informacji dla przedstawicieli wolnych zawodów, takich jak dziennikarstwo, medycyna i prawo, ministrowie będą musieli określić ochronę zapewnianą wrażliwym informacjom podczas dochodzenia w sprawie członków takich zawodów.

Zamiast zapewnienia, propozycje wyjaśniają, że w przeciwieństwie do tego, co Brytyjczycy zawsze przyjmowali za pewnik, nie ma czegoś takiego „uprzywilejowanych” lub „poufnych” rozmów między deputowanymi a wyborcami, między lekarzami a pacjentami lub między prawnikami a klienci.

Wymóg prawny dotyczący współpracy zagranicznych firm w zakresie odszyfrowywania danych użytkowników

Ze zwodniczo nijakim tytułem „Utrzymanie informacji o zdolności technicznej” sekcja 189 projektu ustawy wymaga, aby wszystkie firmy działające w Wielkiej Brytanii (nawet jeśli nie firmy brytyjskie) przestrzegały wymagań rządu brytyjskiego, o ile "przestrzeganie tych wymogów przez tych odpowiednich operatorów jest (i pozostaje) wykonalne."

To prawie na pewno oznacza, że ​​rząd będzie próbował zmusić firmy technologiczne do wprowadzenia tylnych drzwi do ich zaszyfrowanych produktów (jednocześnie czyniąc przestępstwem przestępstwo dla każdego zaangażowanego w ujawnienie istnienia tych backdoorów, pod żadnym pozorem (sekcja 190 (8). ))! Drogi Boże.

Jedyna srebrna podszewka tego szczerze szokującego ataku na prywatność i wolność osobistą jest trudna do wyobrażenia, że ​​międzynarodowe firmy technologiczne przestrzegają tak absurdalnego przekroczenia zasięgu. Biorąc pod uwagę, że firmy takie jak Apple i Google zdecydowanie oparły się podobnym żądaniom własnego rządu, wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby po prostu przeniosły się na rząd brytyjski.

Jak to się rozwinie, okaże się, ale wydaje się prawdopodobne, że ta klauzula, która budzi wiele obaw wśród firm technologicznych, zostanie zniesiona w ramach strategicznego „złagodzenia” stanowiska rządu, mającego na celu wsparcie propozycje za pośrednictwem Parlamentu.

Wniosek

Ustawa o mocach dochodzeniowych jest największym atakiem na brytyjską wolność, odkąd naziści próbowali zaatakować kraj w czasie II wojny światowej. Jednak zamiast podnieść broń w celu obrony naszej wolności, Brytyjczycy wydają się całkowicie zadowoleni.

Sprzedano nam haczyk, linę i ciężarek na podstawie fałszywej narracji, że masowa inwigilacja każdego aspektu naszego życia osobistego jest konieczna, aby zapewnić nam bezpieczeństwo, zamiast być prekursorem wszechpotężnego, nietolerancyjnego, prawicowego państwa, które jest.

„Karta szpiegów” nie uczyni nas bezpieczniejszymi; sprawi, że będziemy bardziej podatni na ucisk ze strony rządu, a jednocześnie nie zrobimy absolutnie nic, aby odstraszyć „złych facetów”.

Preston Byrne jest głównym doradcą Eris Industries, startupu opartego na blockchain, który przeniósł się z Wielkiej Brytanii do USA po uwagach premiera Davida Camerona o zakazie silnego szyfrowania na początku tego roku. Zostawię cię jego słowami,

„To ustawodawstwo nie rozwiązuje problemu, który ma rozwiązać. Terroryści zapadną w ciemność przy użyciu gotowego oprogramowania, takiego jak GPG i Tor, w tym samym czasie, gdy zwykli ludzie i firmy są poważnie zagrożone, ponieważ wszystkie ich własne dane są przechowywane gdzieś w sposób, który może być zagrożony.

Firmy już dziś nie są w stanie zabezpieczyć danych użytkowników, co widać po hakowaniu TalkTalk. To samo dotyczy rządów, jak widzieliśmy w przypadku włamania do amerykańskiego Biura Zarządzania Personelem, w którym dane dotyczące każdego amerykańskiego pracownika rządowego posiadającego poświadczenie bezpieczeństwa zostały skradzione przez hakerów powszechnie uważanych za sponsorowane przez państwo.

Nic w tym rachunku również nie zapewnia bezpieczeństwa tych danych. Zamiast tego zamienia każdą firmę świadczącą usługi telekomunikacyjne w Wielkiej Brytanii lub w nią w wektor ataku. Najlepszym sposobem na zagwarantowanie bezpieczeństwa danych użytkowników jest ich brak. Nasze bezpieczeństwo narodowe zostanie znacznie zwiększone, jeśli będziemy przechowywać mniej danych, a nie więcej, i zwiększymy wykorzystanie silnej kryptografii, zamiast ją zmniejszać. ”

Brayan Jackson
Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me