Kiedy rozpocznie się amerykańska neutralność sieci?

W ubiegłym tygodniu Ajit Pai i FCC głosowali od trzech do dwóch za uchyleniem przepisów chroniących neutralność sieci w Stanach Zjednoczonych. Rezultat uchylenia tych zasad oznacza, że ​​przyszłość Internetu leży teraz w rękach podmiotów korporacyjnych o dużym zainteresowaniu. Wynik głosowania FCC nie był szokiem. Dlaczego? Ponieważ szef FCC, Ajit Pai, był adwokatem Verizon - jednego z największych dostawców usług internetowych (ISP) w USA.

Co więc oznaczają zmiany? Bez obowiązujących zasad neutralności sieci dostawcy usług internetowych mogą zacząć ograniczać dostęp do określonych witryn lub usług. Ci dostawcy usług internetowych mogą nadal pobierać opłaty od użytkowników za swoje usługi internetowe, a jednocześnie mogą celowo spowalniać określone usługi o wysokiej przepustowości.

Strumieniowe przesyłanie filmów na przykład na Netflix lub Youtube może stać się wyjątkowo powolne, chyba że użytkownicy Internetu zapłacą za specjalny plan dodatków do przesyłania strumieniowego. Podobnie, usługi gier online mogą stać się wolne, chyba że uiszczona zostanie specjalna opłata za ich działanie. W rzeczywistości dostawcy usług internetowych mogą teoretycznie zdławić dowolną witrynę internetową, tworząc cenzurę korporacyjną, która masowo barwi to, co obywatele USA mogą zobaczyć online.

Poglądy polityczne można na przykład sprzyjać w okresie poprzedzającym wybory. W efekcie stworzyłoby to sytuację polityczną, do której jesteśmy bardziej przyzwyczajeni w Rosji lub Turcji - umożliwiając dobór polityków przy użyciu funduszy korporacyjnych, a także zabarwienie wyników wyborów za pomocą propagandy i cenzury.

To może brzmieć jak fabuła jakiegoś złowrogiego dystopijnego filmu. Jednak niepokojącą rzeczywistością jest to, że Zachód już naśladuje niepokojące negatywne atrybuty reżimów politycznych, które dziesięć lat temu mocno skrytykowałyby. Prywatność ulega erozji, cenzura staje się płodna, a propaganda lub „fałszywe wiadomości” stały się normą.

Jak szybkie są te negatywne konsekwencje? Odpowiedź na to pytanie jest trudna, ponieważ nikt tak naprawdę nie wie. Jednak stosując zdrowy rozsądek i słuchając retoryki związanej z uchyleniem neutralności sieci, otrzymujemy pewne wskazówki. Te wskazówki wydają się budzić obawy, o których obywatele USA powinni wiedzieć.

Wskazówka neutralności sieci

The Fight Back

Od czasu głosowania w zeszłym tygodniu niektórzy senatorowie ogłosili, że planują walczyć. Hawajski demokrata, senator Brian Schatz i Ed Markey (Dem Senator z Massachusetts) nie wierzą, że walka się jeszcze skończyła. Planują powołać się na rezolucję Kongresu (CRA) z zamiarem cofnięcia decyzji FCC w sprawie neutralności sieci.

Pomyślna rezolucja agencji ratingowych nie tylko przywróciłaby neutralność sieci, ale także powstrzymałaby FCC przed możliwością ponownego zakwestionowania. Niestety, smutna rzeczywistość polega na tym, że ze względu na obecną większość republikańską w Senacie udane wyzwanie agencji ratingowych jest wysoce nieprawdopodobne.

Demokraci są aż nazbyt świadomi tego faktu, dlatego już dyskutują o tym, że wykorzystali jakikolwiek brak obalenia decyzji FCC jako platformy dla przyszłych kampanii politycznych. Zdaniem tych senatorów, amerykański elektorat powstanie przeciwko tej republikańskiej decyzji podczas przyszłych wyborów, głosując za liderami demokracji, którzy opowiadają się za przywróceniem neutralności sieci. Być może nawet pro-netowy prezydent neutralności.

Na pierwszy rzut oka wydaje się to rozsądnym sposobem myślenia. Z drugiej strony, oglądanie uroczystego vloga Ajita Pai na temat decyzji FCC wywołuje w tobie zastanowienie. Jeśli internet ma się szybko pogorszyć dla amerykańskich konsumentów: czy Pai nie będzie wyglądał jak oszust i szybko okropnie oszukać? W rzeczywistości, jeśli horrory o powolnym Internecie i masowo rosnących kosztach są prawdziwe: czy Pai nie musiałby się ukrywać z obawy, że może zostać zlinczowany?

W rzeczywistości republikanie wydają się raczej pewni siebie i trzeba by było zwariować, aby nie myśleć, że nie mają planu powstrzymania demokratów za pomocą tej platformy, aby ukraść wyborców w przyszłych wyborach. Łatwo byłoby założyć, że republikanie zostaną wbici w przyszłoroczne wybory w połowie roku. Ale na pewno nie taki jest plan? Co daje?

Przebiegły plan

Powoli to robi

Bardziej prawdopodobne wydaje się to, że negatywny wpływ zniesienia neutralności sieci będzie początkowo marginalny, a może nawet nieistniejący. W rzeczywistości, jeśli republikanie zawrą korzystne umowy z gigantami amerykańskiego ISP, możemy nawet zobaczyć początkowe korzyści dla amerykańskich konsumentów. Promując brak neutralności sieci jako wygraną dla konsumentów, cała negatywna prasa szybko zostałaby zasymilowana jako „fałszywe wiadomości” i „budzący strach”.

Dałoby to Republikanom platformę do walki z Demokratami, twierdząc, że przez cały czas nie mieli kontaktu z rzeczywistością. „Obama się mylił” - mówili - a amerykański elektorat zjadłby to. Niestety wydaje się to bardzo realnym zagrożeniem.

Poczekanie kilku lat na wprowadzenie negatywnych konsekwencji zniesienia neutralności sieci - a następnie stopniowe karmienie ich negatywnymi konsekwencjami - może podstępnie ożywić i wzmocnić pozycję republikańską w oczach wyborców w USA.

W ten sposób oszustwo może odnieść sukces, a prawdziwe negatywne konsekwencje zniesienia neutralności sieci - cenzury korporacyjnej i stronniczego, kosztownego korzystania z Internetu - nie zostaną zauważone, dopóki nie będzie za późno.

Isp Cenzura

Surowa rzeczywistość

Jedno jest pewne, amerykańscy dostawcy usług internetowych chcieli tego od bardzo dawna. W połowie 2000 roku przewodniczący FCC Michael Powell wyeliminował istotne zabezpieczenia przed ustanowieniem monopoli przez telekomunikację. W tym czasie Powell przygotował Stany Zjednoczone do usunięcia szerokopasmowych wspólnych zabezpieczeń podobnych do neutralności sieci. Wywołało to konkurencję na amerykańskim rynku usług szerokopasmowych i zmusiło chciwe firmy telekomunikacyjne do powrotu do swoich usług.

Od tego czasu dostawcy usług internetowych zachowywali się głównie dobrze (pomimo tego, że od czasu do czasu pokazują swoje prawdziwe kolory i cenzurują ruch). Jest tak, ponieważ wiedzieli, że gdyby nie, doznaliby wobec nich ogromnego politycznego sprzeciwu. Jednak po długim i cierpliwym oczekiwaniu giganci telekomunikacyjni mają teraz swojego człowieka (Ajit Pai) u steru FCC. Biorąc pod uwagę, jak cierpliwi musieli być potentaci telekomunikacyjni, aby dojść do tego punktu - wątpię, aby ruszyli zbyt szybko i dali Demokratom łatwy sposób udaremnienia swoich planów.

Pozew neutralności sieci

Pozwy sądowe

Od czasu ogłoszenia FCC widzieliśmy szereg procesów sądowych zagrożonych przeciwko organizacji. Prokurator generalny stanu Nowy Jork Eric Schneiderman (D) obiecał, że wraz z innymi prokuratorami generalnymi wytoczy proces, który zmieni decyzję FCC:

"Dzisiejsze wycofanie zapewni ISP nowe sposoby kontrolowania tego, co widzimy, co robimy i co mówimy w Internecie. Jest to zagrożenie dla swobodnej wymiany pomysłów, dzięki czemu Internet jest cennym zasobem w naszym procesie demokratycznym."

Prokurator generalny Waszyngtonu Bob Ferguson ujawnił również, że zamierza wytoczyć proces przeciwko FCC. Edward Markey, demokratyczny senator z Massachusetts, uważa, że ​​mają spore szanse na pokonanie FCC w sądzie: "Nasi eksperci prawni są do tego bardzo pewni," skomentował w zeszły czwartek. Do Markeya dołącza republikańska senator Anna Eshoo popiera wszelkie pojawiające się spory dotyczące neutralności sieci, do których dołączą inni.

Do tej pory prokuratorzy generalni z Waszyngtonu, Illinois, Kentucky, Pensylwanii, Delaware, Oregon, Vermont, Dystryktu Kolumbii i Massachusetts ogłosili plany podważenia decyzji FCC. Można mieć tylko nadzieję, że te procesy zakończą się powodzeniem, ponieważ w przeciwnym razie sprawy mogą stać się szkicowe.

Zmiana

Głosuj na zmiany?

W przyszłym roku obywatele USA będą mogli głosować za obaleniem obecnej republikańskiej większości w Senacie. Niestety jednak będzie za późno, by użyć Kongresowej Ustawy o Przeglądzie, aby unieważnić decyzję FCC. Należy powołać się na agencję ratingową w ciągu 60 dni od przekazania reguły Kongresowi: nastąpi to na długo przed środowymi terminami następnego listopada. W rzeczywistości najbardziej prawdopodobnym sposobem na uchylenie decyzji FCC jest zmiana ustawy o telekomunikacji z 1996 r.

Przeklasyfikowanie internetu szerokopasmowego na podstawie tytułu II tego aktu rozwiązałoby cały problem neutralności sieci. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne w przypadku rządu mniejszości. Aby tak się stało, najprawdopodobniej musiałby być prezydent Demokratyczny. W następnych wyborach prezydenckich, które mają się odbyć nie później niż do końca 2020 r., Republikanie mają dużo czasu, aby skutecznie wyciągnąć wełnę z oczu amerykańskich wyborców.

Emily Bell pisze w Guardianie, że:

„Trump FCC i baronowie telekomunikacyjni myślą, że po zmianie reguły po prostu o niej zapomnimy. Ale się mylą. Jeśli wyeliminują neutralność sieci, skończy się to upadkiem baronów telekomunikacyjnych. Wkrótce Amerykanie dojdą do wniosku, że jedynym możliwym sposobem na naprawienie szkód wyrządzonych przez Pai jest ostateczne i pełne złamanie władzy gigantów. ”

Z pewnością jest to najlepszy scenariusz. Zalecam jednak dodanie tego artykułu do zakładek na wszelki wypadek. Ponieważ jeśli za rok zaczniesz myśleć "może zniesienie neutralności sieci nie było takie złe" - Polecam wrócić i przeczytać jeszcze raz ten artykuł - aby przypomnieć sobie, że jesteś oszukany.

Opinie należą do autora.

Zdjęcie tytułowe: schistra / Shutterstock.com

Zdjęcia: aquarius83men / Shutterstock.com, Lightspring / Shutterstock.com, Maxx-Studio / Shutterstock.com, nito / Shutterstock.com, Markus Mainka / Shutterstock.com

Brayan Jackson
Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me