Technologia rozpoznawania twarzy na koncercie Taylor Swift rozpoczyna nową debatę dotyczącą nadzoru

Zbliża się powszechne wprowadzenie technologii rozpoznawania twarzy, czy nam się to podoba, czy nie. W rzeczywistości doniesienia, że ​​Taylor Swift zastosowała kamerę rozpoznawania twarzy ukrytą w specjalnym kiosku z klipami próbnymi podczas majowego koncertu w Los Angeles Rose Bowl, nie jest sama w sobie szokująca.

technologia rozpoznawania twarzy na koncercie Taylor Swift

W jej obronie popowy megastar był celem wielu prześladowców, więc jej wyjaśnienie, że wykorzystała technologię do identyfikacji tych, którzy mogą stanowić ryzyko, jest uzasadnione.

Niemniej jednak incydent ten spowodował, że zwolennicy prywatności rozbrzmiewają dzwonkami alarmowymi na temat rosnącego wykorzystania technologii twarzy i tego, jakie może to mieć konsekwencje dla naszej prywatności.

Jak powiedział Jay Stanley, starszy analityk ds. Polityki ACLU, Guardian:

„Prześladowcy są ogólnie przerażającym zjawiskiem i wszyscy rozumieją, dlaczego ktoś taki jak Taylor Swift chciałby być przed nimi chroniony. Ma to jednak większe implikacje. Nie chodzi o to jedno wdrożenie, chodzi o to, dokąd zmierza technologia. ”

Rosnące wykorzystanie technologii rozpoznawania twarzy

Na całym świecie rośnie popularność technologii rozpoznawania twarzy. Jak można się spodziewać, jest szeroko stosowany przez policję i kontrole graniczne. Mniej ludzi ma jednak świadomość, że atakuje także przestrzeń komercyjną. Zdumiewające 59 procent sprzedawców mody i jedna czwarta wszystkich sklepów w Wielkiej Brytanii wdraża tę technologię.

Niepokojące jest to, że używają go nie tylko do identyfikacji złodziei sklepowych, co może być zrozumiałym zastosowaniem tej technologii. Coraz częściej korzystają z niego, pomagając w tworzeniu szczegółowych modeli nawyków zakupowych swoich klientów, które można łączyć z innymi danymi pochodzącymi z kont w mediach społecznościowych i śledzenia sieci. Pomaga im to stworzyć szczegółowy model „konsumenta”, pozwalając im kierować reklamy za pomocą coraz bardziej spersonalizowanych reklam.

W Wielkiej Brytanii (i ogólnie w Europie) RODO powinno ograniczać takie zachowanie, ale klienci w pozostałej części świata nie mają takiej ochrony. W centrum Bożego Narodzenia w te Święta Policja Metropolitalna próbuje rozpoznać twarz chętnych kupujących, ale ile czasu minie, zanim przestaną prosić o pozwolenie?

Z pewnością nie poprosili o zgodę tłumów w dużej mierze afro-karaibskich, którzy wzięli udział w karnawale w Noting Hill na początku tego roku w operacji inwigilacji opisanej przez krytyków, jako pozbawionej podstaw prawnych i rasistowskiej z punktu widzenia instytucjonalnego.

Żyć w panopticon

Panopticon (dosłownie „wszystko zaobserwowane”) to wynalazek znanego angielskiego filozofa i teoretyka społecznego Jeremy'ego Benthama. Jest to budynek więzienny, który pozwala jednemu stróżowi obserwować wszystkich osadzonych.

Społeczeństwo panopticon

Żaden stróż nie może mieć na oku wszystkich więźniów przez cały czas, ale geniusz projektu oznacza, że ​​więźniowie wiedzą, że mogą być obserwowani w dowolnym momencie.

Wiedząc o tym, więźniowie byliby zmuszeni zachowywać się tak, jakby byli obserwowani, gdyby chcieli uniknąć środków dyscyplinarnych. Bentham okrzyknął Panopticon jako,

"Nowy sposób uzyskiwania mocy umysłu nad umysłem, w ilości dotychczas bez przykładu."

Coraz bardziej przyzwyczajamy się do kamer śledzących nas za każdym razem, gdy wychodzimy z domu, ale pomysł, że żyjemy teraz w panopticonie, wykracza poza prostą analogię. Jest to raczej współczesne ponowne wyobrażenie, wykraczające daleko poza to, co mógł sobie wyobrazić pan Bentham.

Zapominając o tym, że technologia jest obecnie bardzo niedokładna i grozi fałszywą kryminalizacją niewinnych ludzi, Panopticon stał się potężną metaforą mrożącego wpływu, jaki nadzór wywiera na wolność słowa.

Jak zrozumiał George Orwell, kiedy ludzie obawiają się, że cokolwiek robią, mogą być obserwowani w dowolnym momencie, będą się odpowiednio zachowywać. Systemy rozpoznawania twarzy przenoszą ten orwellowski koszmar ze sfery cyfrowej do świata fizycznego.

Taki natrętny i wysoce osobisty nadzór prawdopodobnie zniechęci wiele osób do korzystania z demokratycznego prawa do pokojowych protestów (nawet gdy próbują ukryć swoją tożsamość). Samo to nie wystarczy, aby uniknąć kamer. Wkraczamy teraz w sferę rozpoznawania twarzy, używaną do uprzedniej identyfikacji potencjalnych przestępców, w dowolnym tłumie, zanim nawet popełnią przestępstwo, za każdym razem, gdy biorą udział w festiwalu muzycznym lub koncercie, na przykład.

Zanim zastosujemy tę nową technologię, potrzebujemy poważnej debaty na temat świata, w którym chcemy żyć. Musimy także porozmawiać o tym, kto kontroluje technologię, ponieważ w niewłaściwych rękach może stać się niezrównanym narzędziem ucisku, takim jak czego nawet pan Orwell nie mógł napisać.

Brayan Jackson
Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me