Twitter flirtuje z cenzurą, aby spróbować zrobić coś lepszego

"Tweety muszą płynąć," działacze zadeklarowali już w 2011 roku. Ich pasją była reakcja rządów na próby udaremnienia rozrastającego się powstania, które nazwano Arabską Wiosną. A Twitter był współwinny.


Wielu użytkowników oskarżyło firmę o cenzurę i zagroziło jednodniowym bojkotem po tym, jak Twitter ujawnił, że może usunąć tweety w niektórych krajach za pomocą "różne pomysły na temat konturów wolności wypowiedzi."

Stawki są dziś inne. Twitter jest teraz ostrzeliwany z wielu stron z powodu różnych nadużyć. Stara się powstrzymać krwawienie negatywnych komentarzy. W rezultacie platforma mediów społecznościowych dzieli cienką granicę między rozwiązywaniem problemów nadużyć a cenzurowaniem wolności słowa.

Szybka odpowiedź

Grupy użytkowników ostatnio bojkotowały Twittera przez 24 godziny, ponieważ firma tymczasowo wyłączyła konto Rose McGowan podczas trwającego skandalu Harvey Weinstein. Twitter zareagował natychmiast, a tweeting CEO Jacka Dorseya,

„Dzisiaj widzieliśmy, jak głosy uciszają się i mówią, ponieważ wciąż nie robimy wystarczająco dużo. Postanowiliśmy zająć bardziej agresywne stanowisko w naszych zasadach i sposobie ich egzekwowania. ”

Do tej pory Twitter milczał milcząco, jeśli chodzi o wspomniane powyżej nadużycia. Teraz obawia się, że aby uratować swoją reputację i działalność, może przesadzić. Rezultatem może być tłumienie wolności słowa i wypowiedzi. Adres e-mail Dorseya na temat problemu zawiera szczegółowe informacje o zmianach, które są planowane. Oto kilka fragmentów wiadomości e-mail:

RE: PORN (niechciane zaloty seksualne)

Wcześniejsze zasady:

Treści pornograficzne są na ogół dozwolone na Twitterze i trudno jest ustalić, czy mogą być pożądane rozmowy o charakterze seksualnym i / lub wymiana mediów seksualnych. … Obecnie polegamy na działaniach egzekucyjnych i podejmujemy je tylko wtedy, gdy otrzymamy zgłoszenie od uczestnika rozmowy.

Zaktualizowana polityka:

Zamierzamy zaktualizować Zasady Twittera, aby było jasne, że tego typu zachowanie jest niedopuszczalne. Będziemy nadal podejmować działania egzekucyjne, gdy otrzymamy raport od osoby bezpośrednio zaangażowanej w rozmowę. Gdy nasze ulepszenia w raportowaniu osób postronnych zostaną wprowadzone w życie, wykorzystamy również wcześniejsze sygnały interakcji (np. Blokowanie, wyciszanie itp.), Aby ustalić, czy coś może być niepożądane i odpowiednio zareagować na treść.

RE: Nienawiść i przemoc

Do nowej implementacji:

Nadal określamy dokładny zakres tego, co będzie objęte niniejszą polityką. Na wysokim poziomie nienawistne obrazy, symbole nienawiści itp. Będą teraz uważane za wrażliwe media (podobnie do tego, jak obchodzimy się i egzekwujemy treści dla dorosłych oraz przemoc graficzną).

Na wysokim szczeblu podejmiemy działania egzekucyjne przeciwko organizacjom, które stosowały / stosowały przemoc w przeszłości, jako sposób na awans.

Glorifying Violence:

Podejmujemy już działania egzekucyjne przeciwko bezpośrednim groźbom z użyciem przemocy („Zamierzam cię zabić”), niejasnym brutalnym groźbom („Ktoś powinien cię zabić”) i życzeniom / nadziejom na poważne obrażenia fizyczne, śmierć lub chorobę („Mam nadzieję, że ktoś zabija ”). Idąc dalej, podejmiemy również działania przeciwko treściom gloryfikującym („Chwała strzelaniu. On jest bohaterem!”) I / lub zgadza się („Morderstwo ma sens. W ten sposób nie będą obciążać usług społecznych” ).

Kwestie prawne

Nie wszystko jest proste, gdy zagłębisz się w treść. Regulowanie treści zawierających przemoc lub nękanie, które zakłócają wrażenia innych użytkowników, zabranianie „nienawistnych” zdjęć, symboli i treści jest niejasnym i subiektywnym ograniczeniem. Co więcej, egzekwowanie go przez rząd byłoby niekonstytucyjne. Wywołałoby to również krzyki oburzenia ze strony Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich (ACLU) lub Electronic Frontier Foundation (EFF) i innych liberalnych głosów.

Być może liberalny głos, Glenn Greenwald, najlepiej podsumowuje dylemat. Po tym, jak Twitter zawiesił konto oskarżyciela Harvey Weinstein Rose McGowan, skomentował,

„W pewnym momencie miejmy nadzieję, że stanie się jasne, że wymaganie od kierowników Doliny Krzemowej regulacji mowy online to straszny pomysł”.

Tak może być. Twitter (wraz z Facebookiem i Google) początkowo opierał się apelom o surowe zasady dotyczące mowy. Firmy nie dbały o zawartość swoich platform - dopóki nie stały się dominujące. Teraz są flummoxowane przez swoją nowo odkrytą moc. Jak mają być znaczącymi, uczciwymi arbitrem treści, kiedy prawica oskarża ich od lat o uprzedzenia polityczne, a teraz lewica - w tym media głównego nurtu, rządy europejskie i lewicowe grupy rzecznicze - są tymi, które wymagają platform uchwalić surowsze zasady?

Czy to z prawej, czy z lewej strony, nacisk na firmy takie jak Twitter, aby podejmował działania samodzielnie, jest obarczony niebezpieczeństwem dla wolności słowa i wolności słowa. Zachęca do cenzury, której firmy odraziły od dekady. Tylko dlatego, że wezwanie do wyjaśnienia pochodzi teraz z lewicowego skosu, nie zmniejsza zagrożenia dla wolności od arbitralnej cenzury.

Opinie należą do autora.

Źródło zdjęcia: By 1000 Words / Shutterstock.com
Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me