Windows 10 wciąż w centrum uwagi dzięki inwazyjnym funkcjom

Nie jest tajemnicą, że produkty Microsoftu zawsze były uważane przez ekspertów ds. Bezpieczeństwa za nieco inwazyjne; nie więcej niż Windows 10. Od czasu wydania w lipcu 2015 r. system Windows 10 spotkał się z dużą krytyką ze względu na praktyki związane z danymi. Teraz, trzy lata później, wciąż robi się negatywnie.

Jeśli chodzi o prywatność cyfrową, większość ekspertów zgadza się, że inwazyjne gromadzenie danych powinno być opt-in, a nie opt-out. W rzeczywistości nowe przepisy UE RODO - które mają wejść w życie 25 maja - potwierdzają to przekonanie w prawie. Zmusza firmy do uzyskania pełnej zgody przed zebraniem danych osobowych przechowywanych w aktach.

W obecnym stanie system Windows 10 jest dostarczany z dużą liczbą inwazyjnych ustawień domyślnych. System operacyjny stale gromadzi dane od użytkowników, które są wysyłane z powrotem na serwery Microsoft. Niektórych ustawień przekroczenia zasięgu dosłownie nigdy nie można dezaktywować i nikt nie jest pewien, co Microsoft robi z tymi „danymi diagnostycznymi”.

Teraz coroczna ceremonia wręczenia nagród o nazwie Big Brother Awards postanowiła przyznać swoje niecodzienne wyróżnienie Microsoft Germany ... a wszystko to dzięki „ostatniemu systemowi Windows”.

Wstydź się

Nagrody Big Brother Awards to coroczne wydarzenie, które ma rzucić światło na przestępców zajmujących się prywatnością i ochroną danych zarówno w biznesie, jak i polityce. Kiedyś trafnie została ogłoszona „Oscarem za pijawki danych” przez francuską gazetę Le Monde.

Teraz Microsoft (po raz drugi) otrzymał nagrodę Big Brother Award w kategorii „Technologia”. Nagroda wyszczególnia wykorzystanie przez firmę „wszczepionej telemetrii” (transmisji danych diagnostycznych) w systemie Windows 10 jako przyczyny nieuczciwej wzmianki.

Ostatni Windows kiedykolwiek

Kiedy wypuścił Windows 10, Microsoft postanowił uczynić go ostatnim systemem operacyjnym Windows w historii. Zamiast sprzedawać system Windows jako jednorazowy zakup, tak jak kiedyś, Microsoft oferuje teraz system operacyjny jako usługę.

Dzięki systemowi Windows, który jest teraz usługą, Microsoft szuka nowych sposobów tworzenia strumieni przychodów od swoich użytkowników. Mianowicie, kierując na nie dodatkowe usługi. Z tego powodu gigant technologiczny chętniej niż kiedykolwiek chce dowiedzieć się, co użytkownicy Windows robią na swoich komputerach.

BigBrotherAwards (BBA) wybiera długości, do których Microsoft będzie teraz szpiegował swoich użytkowników. wskazując, że:

„Zaczyna się od aktywacji licencji, która wymaga połączenia online. Jeśli nie chcę korzystać z Internetu, z ważnych powodów, system Windows 10 praktycznie to uniemożliwia ”.

Następnie krytykuje dane telemetryczne, które system Windows 10 stale gromadzi i przechowuje na temat swoich użytkowników. Niektóre z tych zgromadzonych danych mogą wydawać się trywialne dla wielu użytkowników Internetu. Jednak eksperci zajmujący się prywatnością danych, tacy jak BBA, uważają to za poważny problem. BBA potępia fakt, że nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego system Windows 10 gromadzi tak dużo danych:

„[Microsoft przechowuje] listę wszystkich programów zainstalowanych na komputerze [użytkownika]. Dlaczego miałoby to dotyczyć Microsoftu, niezależnie od tego, czy używam komputera jako maszyny do pisania, zabawki, telewizora czy do edycji obrazów? A co firma robi z tymi informacjami? Nie wiemy."

Niektóre dane gromadzone przez Microsoft wydają się arbitralne. Na przykład Microsoft gromadzi dane dotyczące częstotliwości używania kombinacji klawiszy Alt + Tab do przełączania między aktualnie uruchomionymi programami; pozornie trywialne i niepotrzebne dane.

Ponownie BBA przyznaje, że niektórzy użytkownicy systemu Windows mogą nie dbać szczególnie o gromadzenie tych danych. Jednak zdaniem sędziów nagrody (i większości ekspertów ds. Prywatności) problematyczne jest to, że użytkownicy nie mogą łatwo zrezygnować z tych inwazyjnych praktyk:

„Z pewnością musi to być gdzieś przełącznik ?! Jeśli zaznaczysz Ustawienia → Prywatność, zostaniesz przytłoczony przełącznikami i listami opcji. Dziesiątki rzeczy są do aktywacji i dezaktywacji, a większość z nas nie wie, jakie konsekwencje może mieć jedna lub druga decyzja. ”

RODO UE na ratunek?

Organ przyznający dalej zauważa, że ​​przyszłe unijne przepisy dotyczące ochrony danych (RODO) powinny poprawić sytuację europejskich użytkowników, dając im możliwość odmowy zgody na co najmniej niektóre z inwazyjnych funkcji systemu Windows 10. Jednak BBA wzywa konsumentów, by „mieli oko na to, czy Microsoft będzie się tego trzymał”. Jak może pomóc RODO?

RODO stanowi wymóg prawny, aby zgoda była jasno wyrażona przed zebraniem danych od konsumentów. Ponadto RODO stanowi, że firmy muszą zezwolić na wycofanie zgody na gromadzenie danych w dowolnym momencie. Wstępnie zaznaczone pola nie są już dozwolone na mocy RODO. Oznacza to, że wcześniejsze oskarżenia dotyczące automatycznej aktualizacji systemu Windows 10 nie powinny już być możliwe.

Co więcej, dane powinny być przechowywane tylko przez okres, w którym jest to rzeczywiście konieczne, a RODO stanowi, że zgoda musi w szczególności obejmować "„cele przetwarzania i rodzaje czynności przetwarzania”. Teoretycznie przynajmniej powinno to powstrzymać Microsoft przed gromadzeniem danych bez informowania konsumentów o tym, do czego są wykorzystywane.

Niestety wydaje się prawdopodobne, że system Windows nadal będzie mógł gromadzić dane telemetryczne w sposób zagregowany, który nie prowadzi bezpośrednio do informacji umożliwiających identyfikację użytkownika. Pozostaje to problematyczne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że liczne badania dowiodły, że anonimowe zbiory danych często można przypisać ponownie.

Ponadto wydaje się bardziej niż prawdopodobne, że system Windows będzie po prostu wymagać od użytkowników zgody na gromadzenie danych lub zrezygnowania z używania systemu operacyjnego.

Jest to jedna szara strefa, przed którą RODO nie będzie w stanie odpowiednio zabezpieczyć, i która - niestety - nadal pozostawi otwarte drzwi do dalszego nadużywania danych; nie wspominając już o tym, że RODO chroni wyłącznie użytkowników systemu Windows w Europie, a nie gdzie indziej na świecie.

Tylko czas pokaże, ile ochrony danych RODO faktycznie zapewnia użytkownikom systemu Windows 10. Można mieć nadzieję, że zasady zawarte w przepisach poprawią sposób gromadzenia danych od konsumentów.

Wydaje się jednak prawdopodobne, że proces ten nie nastąpi z dnia na dzień i że firmy narzucą swoją dominację na rynku kolejowym, aby nadal dostarczali swoje dane masowo. Aby uzyskać pełny przewodnik na temat wyłączania jak największej liczby inwazyjnych funkcji systemu Windows 10, kliknij tutaj.

Aby uzyskać więcej informacji na temat zapewniania bezpieczeństwa, zapoznaj się z naszym najlepszym przewodnikiem VPN na PC.

Brayan Jackson
Brayan Jackson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me